Bez szans na odzyskanie pieniędzy.
Uważajcie z zatrudnianiem się w stowarzyszeniach i może jeszcze im podobnych tworach. Kolega z firmy windykacyjnej podesłał mi maila którego otrzymał. Nie komentuję tego, bo myślę, że nie ma takiej potrzeby. Moim zdaniem autor maila nie ma szans na odzyskanie pieniędzy – wynagrodzenia. A cesja należności z tytułu wynagrodzenia nie wchodzi w grę, bo prawo nie zezwala na sprzedaż wierzytelności przysługującej za wynagrodzenie, ale to tylko tak nawiasem mówiąc.
Jestem wierzycielem stowarzyszenia kultury fizycznej pn. … w …. Należność ( z tyt. wynagrodzenia za pracę ), zasądzona prawomocnym wyrokiem z klauzulą wykonalności. Kwota główna – 45.000 PLN odsetki od X 2003 ( data uprawomocnienia wyroku ).
Stowarzyszenie nie prowadzi działalności od 2003 r, nie ma likwidatora od 5 lat i nie jest wciąż formalnie zlikwidowane. Majątek jaki posiadało został w tajemniczych okolicznościach, „zawłaszczony” przez Gminę …, ponieważ … korzystał z majątku komunalnego ( stadion ) do prowadzenia działalności statutowej ( klub …), na podstawie bezterminowej Umowy z Ratuszem, którą bezwarunkowo rozwiązano ( stronami były Ratusz i wówczas funkcjonująca Komisja Likwidacyjna …, w składzie trzech osób, która swą rolę ograniczyła do rozwiązania cyt. Umowy i nieodpłatnego przekazania stadionu, wraz z „dobrodziejstwem inwentarza” – bez wykonania np. inwentaryzacji majątku / sic ! /, na rzecz Gminy. Powodem pośpiechu było powołanie w tym samym czasie, nowego stowarzyszenia pn. …, które przejęło stadion z infrastrukturą i majątkiem od Gminy, także nieodpłatnie i do dziś prowadzi tę samą działalność co Dłużnik …, tylko pod nowym szyldem. Niestety Sąd uznał, że „nowy” … nie jest następcą prawnym …, mimo, że np. jeden z likwidatorów ( członek Komisji likwidacyjnej … ) był też jednym z założycieli „nowego” … ( jest wpisany w KRS ) ?
… nie prowadzi więc działalności, nie posiada majątku ( przejęło Miasto ) i nie posiada likwidatora. W mojej ocenie, jedynym „punktem zaczepienia” jest Ratusz. Prezydent ustawowo ( Ustawa o stowarzyszeniach i Ustawa o kulturze fizycznej ) pełni funkcję tzw. Organu Nadzorującego, który ma obowiązek ustawowy prowadzenia spraw stowarzyszenia ( wchodzi w rolę Zarządu ), gdy nie ma ono i nie może wyłonić samodzielnie swych organów statutowych ( czyli jak w tym przypadku ). Wyegzekwowanie należności od Gminy wymagałoby jednak, bądź to niewiarygodnego talentu dyplomatycznego ( Ugoda ), bądź przeprowadzenia postępowania sądowego, na co z kolei nie mam ani odpowiedniej wiedzy prawniczej, ani środków.
Zainteresowany jestem więc Państwa udziałem w sprawie albo na zasadzie windykacji na zlecenie ( z wynagrodzeniem płatnym wyłącznie po odzyskaniu należności ), albo też w formie sprzedaży ( cesji ) należności za np. 50% kwoty głównej + całość odsetek dla Nabywcy tj. Państwa Firmy.
I’ve been looking for a post like this foreevr (and a day)